„Prawo do dziecka”: jakie kwestie etyczne budzi macierzyństwo zastępcze?

0
53

Individuum publikuje książkę reżyserki dokumentalnej Inny Denisovej „Make Me Right. Jak technologie reprodukcyjne zmieniają świat ”. Forbes Woman publikuje fragment dotyczący kwestii etycznych związanych z technologią macierzyństwa zastępczego 0 akcji

Tutaj stopień napięcia jest mnożony przez trzy. Znowu różne prawa w zależności od kraju. Gdzieś w ogóle ich nie wolno i wsadzają do więzienia. Gdzieś – w Wielkiej Brytanii lub Australii – są dozwolone, jeśli przyniesiesz taki, który wyniesie za darmo. Jest tylko kilka krajów, w których ciąża zastępcza (czyli taki, w którym dziecko jest całkowicie obce matce zastępczej – Kobiecie Forbes), macierzyństwo jest oficjalnie uznawane za zarobki, istnieje tylko kilka: Rosja, Ukraina, Gruzja, Kazachstan, Kolumbia i niektóre stany amerykańskie.

Główne pytanie z bioetyki: czy zasada dobrowolności jest przestrzegana poniżej granicy ubóstwa? Poród, nawet w XXI wieku, nie jest najprzyjemniejszym i korzystnym zajęciem dla organizmu. Nie wspominając o komforcie psychicznym osoby, która spędza dziewięć miesięcy z dzieckiem w środku, a następnie zostawia je w szpitalu.

Macierzyństwo zastępcze w Afryce to działająca winda społeczna

Bohaterka filmu dokumentalnego Eleny Laskari „Tatiana i jej dzieci” – matka czterech synów – ucieka z rodzinnej wioski przed mężem alkoholikiem. Pracuje jako sprzątaczka, żyje w biedzie, a potem zostaje dawczynią komórek jajowych i zastępczą matką. Tatiana odsuwa się emocjonalnie od cudzego płodu, jednocześnie myśląc, że nosi chłopca, bo wszystkie JEJ dzieci to chłopcy i przekonuje się, żeby się do niego nie przywiązywać. Nie żałuję: klient-eksploatator to jej jedyna szansa w życiu.

Antropolożka Viola Herbst, która pisze o macierzyństwie zastępczym w Mali i Ugandzie, wspomina pewną dziewczynę, która powiedziała, że ​​„lepiej być dawczynią lub zastępczą matką niż prostytutką, bo czasami nie ma innego wyboru”. Macierzyństwo zastępcze w Afryce to działająca winda społeczna. Fatma była pierwszą matką zastępczą w Klinice Makanga w Ugandzie. Po dwukrotnym porodzie z rozkazu rozwiodła się z mężem, który ją pobił, kupił dom i posłał dzieci do prywatnej szkoły. Dziś pracuje jako administrator w klinice, dobrze zarabiając: opiekuje się innymi zastępczymi matkami mieszkającymi w pensjonacie i przygotowuje dla nich jedzenie. Fatma jest „talizmanem” kliniki, jej czyn jest opowiadany w kazaniach kościoła zielonoświątkowego, przytaczając przykład poprawy życia danej osoby.

Antropolog medyczny Nancy Shaper-Hughes pisze o czarnym rynku narządów przeznaczonych do przeszczepu: „Ogólnie rzecz biorąc, przepływ narządów podąża współczesnymi szlakami kapitałowymi: z południa na północ, z trzeciego świata do pierwszego, od bogatych do biedni, od czarnych i brązowych do białych. i od kobiet do mężczyzn ”. [Specjalistka od bioetyki] Alexandra Kurlenkova uważa, że ​​to samo można powiedzieć o sferze rozrodu.

Przełom nastąpi tam, gdzie jest to bardziej dozwolone: ​​dlaczego Chiny potrzebują wątpliwych eksperymentów z ludzkim genomem

Bogate dzieci schodzą z pierwszego świata do trzeciego. Weźmy Indie, które były centrum macierzyństwa zastępczego do 2015 roku. Co roku rodziło się tam 25 000 dzieci „zastępczych”, prace te najczęściej wykonywali najemnicy z niższych kast. W 2012 roku The Guardian opublikował artykuł „Indyjskie matki zastępcze ryzykują życiem”: autorka opowiadała o śmierci trzydziestoletniej Premili Vageli z Ahmedabadu. Premium przyjechała na badanie, nagle pojawiły się drgawki, upadła, zabrano ją na intensywną terapię i zdecydowano się na cesarskie cięcie. Dziecko, które urodziło się miesiąc przed planowanym terminem, zostało umieszczone na oddziale intensywnej terapii, a Premila została przeniesiona do gorszego szpitala, mimo że była w stanie krytycznym po zatrzymaniu krążenia. Dziennikarz konkluduje: życie matki zastępczej jest na drugim miejscu, najważniejsze jest dziecko, za które opłacono szpital. „Często matki zastępcze podpisują umowy, w których jest klauzula, że ​​w przypadku urazu lub poważnej choroby zgadzają się podtrzymywać życie za pomocą aparatu, aby poinformować dziecko”. „W kraju, w którym co roku tysiące kobiet umierają przy porodzie, kto będzie żałował śmierci matki zastępczej?” – tak kończy się artykuł. W rezultacie, w 2013 roku w Indiach, komercyjna macierzyństwo zastępcze została po raz pierwszy zabroniona parom homoseksualnym i samotnym kobietom, a w 2015 roku wszystkim. Można sobie tylko wyobrazić gwałtowny wzrost aktywności na czarnym rynku.

Kolejnym ważnym pytaniem dla bioetyki jest traktowanie dziecka jako „projektu” lub „zamówienia”. Francuzka Sylvian Agachinsky, przyjaciółka Jacquesa Derridy i żona byłego premiera Francji Lionela Jospina, aktywnie walczy z macierzyństwem zastępczym wśród intelektualistów publicznych. W 2009 roku opublikowała swój esej „Body to smithereens” („Corps en miettes”), w którym napisała: „Ograniczając proces poczęcia wyłącznie do plemników i oocytów, redukujemy osobę do cząsteczki biologicznej & lt; … & gt; Oddzielenie poczęcia od miłości i przeżyć erotycznych. To potworne, aby ciąża stała się „funkcją” i zbierać dzieci kawałek po kawałku”.

W przededniu przyjętej od kilku lat ustawy o bioetyce, której Emmanuel Macron w żaden sposób nie może zaakceptować, Agachinski regularnie wypowiada się – nie przeciwko in vitro, „w końcu ta technologia nie zmusza nas do korzystania z innych ludzi”. , ale przeciwko macierzyństwu zastępczym, porównując to do niewolnictwa… „Udostępnienie ciała do użytku, jego instrumentalizacja istnieje od czasów starożytnych – jest to niewolnictwo, a w przypadku kobiet często miało ono charakter seksualny lub wiązało się z porodem. & lt; … & gt; Kobieta jest zobowiązana do przeprowadzenia ciąży, pozostając na uboczu, obca temu, co dzieje się z jej ciałem. Prostytucja wymaga od kobiety abstrahowania od własnego pożądania seksualnego, pozostawiając narząd płciowy do dyspozycji klienta. Tutaj jest zobowiązana do przekształcenia całej swojej egzystencji w instrument w ciągu dziewięciu miesięcy. & lt; … & gt; Dlatego „ciąża” jest dla kobiety najgorszym przewinieniem”.

Kolejna teza przeciwko macierzyństwu zastępczemu – co jeśli dziecko czuje się nieswojo, gdy jest „sfabrykowane”?

„Dlaczego odrzucasz macierzyństwo zastępcze jako pomoc dla tych, którzy sami nie mogą jej znieść?” – pyta magazyn Agachinski Elle. „Ponieważ pomoc jest przykrywką”, odpowiada Agachinski, „jeśli procedura stanie się praktyką, nie ograniczy się do kobiet bez macicy. A ci, którzy walczą o jego legalizację, doskonale o tym wiedzą”.

Pragnienie posiadania dziecka jest dziś przedstawiane jako rzecz święta, wymagająca zaspokojenia za wszelką cenę, mówi się nawet o „prawie do dziecka”. „Ale nawet nieszczęście niepłodnych par nie jest powodem, by zamieniać inne osoby w narzędzia” – uważa Agachinsky.

Kolejna teza przeciwko macierzyństwu zastępczym – co jeśli dziecko czuje się nieprzyjemnie, że jest „sfabrykowane”?

Agachinski sprzeciwia się Sylvie Mennesson, „kobiecie bez macicy” i jej córce Valentinie, która napisała książkę „Ja, Valentina, urodzona z pomocą matki zastępczej”. „Kiedy Mary, nasza zastępcza matka, była w ciąży ze mną i moją siostrą”, mieszkała w Stanach Zjednoczonych, a moi rodzice regularnie do niej latali” – pisze Valentina Mennesson. „Dotknęli jej brzucha, jestem pewna, że ​​to poczuliśmy . & lt; … & gt; Nawet jeśli rodzice byli „na zewnątrz”, ważne jest, aby zachowywali się jak ludzie, którzy oczekują dziecĭ. Moja mama przecięła pępowinę i wzięła mnie w ramiona, gdy tylko wyszedłem z brzucha Mary. Valentina jest przekonana, że ​​macierzyństwo zastępcze, jak każdy rodzaj pracy, musi być opłacane: nie czuje się kupiona ani „uporządkowana”. A jeśli coś ją denerwuje, to pozycja przeciwników procedury, którzy odmawiają ludziom takim jak ona prawa do życia.