Pop art w Sevkabel: w Petersburgu trwa wystawa Andy'ego Warhola, którą zdecydowanie warto zobaczyć

0
35

Do 19 września w Sevkabel Porto w Sankt Petersburgu odbywa się wystawa „Andy Warhol and Russian Art”: wśród kul dyskotekowych, pogniecionej folii i różowego sztucznego futra pokazano 100 prac Warhola i 43 prace współczesnych rosyjskich artystów (wystawa został zaprojektowany przez architekt Julię Napolową, biuro PSCulture). Jeden z uczestników projektu, artysta Vladimir Potapov, powiedział Forbes Life, dlaczego Warhol w St. Petersburgu jest obowiązkową częścią letniego programu 0 akcji

To nie pierwszy projekt Warhola w Rosji, związany z dziedzictwem wielkiego artysty, ale pierwszy, w którym pokazywane są razem z nim prace rosyjskich autorów. Dzięki wspólnej wystawie można zobaczyć, jak głęboko idee Amerykanów wrosły w sztukę rosyjską. Wystawa prezentuje prace 43 współczesnych autorów rosyjskich, w tym czołowych postaci, ich potencjalnych następców oraz bardzo młody rozwój uczniów Avdeya Ter-Oganyana. Wiele prac powstało specjalnie na wystawę.

Dziewięć części wystawy odsłania twórczość Warhola tak szczegółowo, jak to tylko możliwe. Każdy z nich zawiera dzieła Rosjan podążających za kamieniami milowymi wielkiego Amerykanina. Wejście na wystawę otwierają długie schody niczym wspinaczka na świątynną górę. I to jest święte znaczenie twórczości Andy'ego, religii konsumpcji.

Oryginał czy podróbka: dlaczego wystawa prac Andy'ego Warhola w Moskwie wywołała skandal

< h2> Andy i jego rewolucja

Andy Warhol – prawdziwe nazwisko Andrzej Warhola, syn słowackich migrantów, ojciec – górnik, matka – gospodyni domowa. Ujawnił światu to, czego pogardliwie unikali artyści poprzednich pokoleń. Przedmiotem jego szczególnej uwagi były symbole rodzącego się społeczeństwa konsumpcyjnego – reklama, towary, medialne obrazy kultury masowej. To, co najbardziej przyziemne, banalne i zwyczajne okazało się wpisane w DNA nowego społeczeństwa, którego nikt nie mógł sobie wyobrazić. To była rewolucja – wystarczyło wyjść na zewnątrz i się rozejrzeć! Każdy śledczy potwierdzi, że dowodów należy szukać w koszu na śmieci – a Andy zajrzał tam, wyczyścił wizualne resztki krzykliwych reklam, etykiet, neonów supermarketów i pokazał, z czego składa się nowy świat.

Andy Warhol jest potrzebny każdemu: aukcja w Hongkongu, fabryka w Nowym Jorku, skandal w Berlinie

Brain Pop Art

Prawie 60 lat później pop-art wciąż nie wygląda na martwe, zbadane, zbadane zjawisko. Pop-art stał się niemożliwym do zabicia potworem, żywiącym się niekończącymi się obrazami kultury popularnej i popularnej. Odetnij mu głowę, a na jej miejscu wyrosną trzy nowe. Każda radykalna sztuka z konieczności „pop” i ześlizgnie się na terytorium masowej konsumpcji, gdzie okazuje się być pożywieniem dla pop-artu. Sam fenomen sztuki „opopsenia” jest naturalną konsekwencją sukcesu. Ale rozproszona przez nowoczesny rynek i media nieuchronnie okazuje się wulgarna. Nadmiar sławy i popularności szkodzi sztuce. Tak stało się z ulicznym buntownikiem Banksym, który wciąż walczy z globalizmem i rynkiem, ale w rzeczywistości stał się jego marionetką. Jego rodak Damien Hirst od dawna rozdaje dobrze odżywiony pop-artowy konformizm zamiast szokującej produkcji, czego dowodem jest jego wenecki mega-przebój i świeże „wiśniowe” malarstwo. Jeff Koons wygląda na uczciwego artystę pop, następcę Warhola. Jeśli Andy otworzył nowy kontynent pop-artu, to ten ostatni wyciska z niego koncentrat najdzikszego kiczu, doprowadzając go do czystych frazesów, zaprojektowanych dla publiczności takiej jak Homer Simpson. Taką strategię można nazwać pop-artem mózgu.

„Ingrid Bergman, 1983 Sitodruk, akryl na papierze. 98,1 х 98,1 cm

Kanapka totalitaryzmu i awangardy: artysta Aleksander Kosołapow o „prowincjonalnej” sztuce rosyjskiej i komunistycznej „Coca-Coli”

< p>Kluczową cechą nowoczesnego pop-artu jest jego całkowite połączenie z kulturą masową, w której nie można już zrozumieć, kto zastanawia się nad kim, a kto kogo konsumuje. Takie zlepianie się odnosi się do gębowego tyłka Pelevina, kiedy konsumpcja jest nie do odróżnienia od ekskrementów. Pop-art zmienił się z instrumentu refleksji w instrument niekończącej się tautologii, przypieczętowując już niekwestionowaną przyszłość.

W Rosji i na świecie

Po rozpadzie ZSRR i nastaniu ery globalizmu rosyjskie społeczeństwo wkroczyło na drogę transformacji w kierunku „społeczeństwa konsumpcyjnego”, w którym jako reakcja na nadpodaż towarów i reklamy możliwy jest tylko pop-art. Gwoli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że mieliśmy własną odpowiedź na pop-art – sots art, brata bliźniaka, który również zareagował na nadmiar symboli ideologicznych. Jego ojcowie Komar i Melamid – uczestnicy wystawy w Sevkabel – znali Warhola osobiście. Podczas akcji „Sprzedaż dusz” Komar i Melamid nabyli duszę Warhola za zero rubli, o czym świadczy certyfikat. W 1979 roku certyfikat kupiła na aukcji w Moskwie artystka Alena Kirtsova za 37 rubli. Do tej pory Alena nie chce się z nim rozstać za żadne pieniądze. Więc dusza Andy'ego nabyła rosyjską rezydencję.

Kult pieniądza, sukcesu i sławy przyszedł do nas w latach 90., zero i zastałe dziesiąte części. Wyciągi społeczne zaczęły wyrzucać sportowców, blogerów, muzyków do najlepszych miejsc na słońcu. Kredyty hipoteczne i kredyty samochodowe za pośrednictwem poborców opriczników zwróciły pańszczyznę. Youtube, TikTok i Instagram nauczyły, jak zarabiać na subskrybentach, a treści podbiły świat. 15 minut chwały dla wszystkich, obiecanych przez Andy'ego, zamieniło się w niekończące się Koloseum autoprezentacji i osiągnięć z fontannami ruchu sieciowego.

SMM, menedżerowie treści, specjaliści od targetowania z copywriterami w ramionach, stali się mistrzami sieciowych dusz. Warhol byłby zadowolony, bo społeczeństwo konsumpcyjne, które analizował, nigdzie nie poszło, a wręcz przeciwnie, zmutowało i urosło z takimi przerzutami, że „koniec historii” Fukuyamy jest już tylko akordeonem guzikowym. Nowoczesne technologie manipulacji świadomością i gadżetami, jako punkty wejścia w każdą osobę, dopełniają obrazu totalnej dystopii.

Pomadki, 2021 Aplikacja 120×100 cm. Praca powstała na wystawę “Andy Warhol and Russian Art”.

O pustce i fałszu

Warhol podziwiał Salvadora Dali za jego umiejętność przyciągania uwagi. Andy tego potrzebował, ponieważ przeszedł przez to, co dziś nazywa się zastraszaniem w liceum. Wiele lat później nie wierzył w szczerość swojej nowo odkrytej uwagi, pozostając osobą głęboko samotną do końca swoich dni. Jego sieć jadłodajni dla singli Andy-Mats to niezrealizowany projekt artysty, który mógłby posłużyć za piękne epitafium ukazujące dźwięczną pustkę pop-artu. Dlatego Andy otworzył pop-art głębiej i boleśniej niż jego koledzy Rosenquist i Rauschenberg. Warhol zrobił główną rzecz – napisał hymn o samotności i rozpaczy nowego społeczeństwa. Sam autor przyznał, że cierpiał na „świecką chorobę”, chodząc na każdy dzień otwarcia i spotkania: „Cokolwiek się otwiera, idę. Kiedy się zamyka, ja też idę. Po prostu idę ”. Jakbym chciała tym zakryć swoją samotność, jakbym została zarażona tym, co stworzyłem – rodzajem pop-artu w środku. Jego wypowiedzi na swój temat brzmią bardzo boleśnie: „Jestem dokładnie tym, co mówi o mnie moja kolekcja wycinków z gazet”. Warhol kończy się w ten sam sposób, w jaki radził sobie z nosem przy pomocy chirurgii plastycznej: „Wiem na pewno, że jakoś spojrzę w lustro i nic tam nie zobaczę”.

Erik Bułatow: „Drzwi do przyszłości są otwarte dla wszystkich”

Zdjęcie: PSCulture Bureau i Artsolus Foundation/Zdjęcie PSCulture Bureau i Artsolus Foundation

Dlaczego warto wybrać się do Sevkabel

Organizatorzy przewidzieli maksimum, które od nich zależało: przywieźli oryginały prac autora, stworzyli ciekawą trasę wystawienniczą, przyciągnęli kolor rosyjskiej sztuki. Wystawa w „Sevkabel” pokazuje pogodny świat konsumpcji i dobrego samopoczucia, połączony z nieokiełznaną radością domowego postmodernizmu. Główne pytanie wystawy: „Jak mógłby wyglądać rosyjski pop-art, skoro w Rosji nigdy nie było społeczeństwa konsumpcyjnego?” Odpowiedź: tak jak w latach 90. pojawili się menedżerowie, bankierzy i maklerzy – poprzez samouznanie, akt woli, kiedy kapitał przenosi się z Moskwy do Petersburga, a potem z powrotem. Sztuka rosyjska w ogóle nie potrzebuje materialnego kontekstu.

Marsz lewicy i terror kulturowy: jak opuszczona fabryka we Francji stała się mekką artystów

Bonus wystawy: zobaczyć na własne oczy historycznie dokładny kontekst, aby lepiej zrozumieć naszą rzeczywistość artystyczną otoczenia, wzbudzić zdrową podejrzliwość (przynajmniej trochę, ale to zadziała) i rozwinąć ironiczną protekcjonalność do patosu i pretensjonalności naszego rozwijającego się społeczeństwa konsumpcyjnego.