„Modlę się, aby rozszerzenie się nie stało”: komu zaszkodzą antyczne ograniczenia dotyczące cateringu w Moskwie?

0
54

W związku z gwałtownym wzrostem zachorowań na koronawirusa w Moskwie władze stolicy wprowadziły do ​​20 czerwca nowe ograniczenia. Środki dotknęły również przedsiębiorstwa gastronomiczne: nie będą mogły pracować w nocy. Władze zawiesiły także wizyty w punktach gastronomicznych i salach zabaw dla dzieci, typowych dla rodzinnych kawiarni. Moskiewscy restauratorzy powiedzieli Forbesowi, w jaki sposób nowe ograniczenia wpłyną na ich zakłady i jak można rozwiązać problem bez naruszania udziałów biznesowych 0

Kłopoty dla food courtów

„Nie byliśmy gotowi na tak poważne ograniczenia, a wiadomość była dla nas nagła” – mówi magazynowi Forbes Ekaterina Cholopova, współzałożycielka sieci restauracji Soul in the Bowl. – Wprowadzenie blokady w marcu 2020 r. było w jakiś sposób przewidywalne i oczekiwane co najmniej tydzień przed oficjalnym ogłoszeniem. Teraz jest jak śnieg na twojej głowie ”.

Po opublikowaniu rozporządzenia z nowymi ograniczeniami założyciel sieci naleśników Teremok Michaił Gonczarow wysłał list otwarty do burmistrza Moskwy Sobianina i szefa departamentu rynku konsumenckiego i usług urzędu burmistrza Aleksieja Niemeryuka. „Popieram decyzję o wprowadzeniu pilnych środków restrykcyjnych w celu kontroli chorób. Ale ja, w imieniu branży operatorów sądów żywnościowych, proszę o polecenie wyjaśnienia i zmiany nakazu wstrzymania pracy sądów żywnościowych – powiedział Goncharov.

W obecnej formie rozporządzenie wprowadza surowy zakaz działalności food courtów, czego nie było nawet w okresie blokady, czyli w kwietniu i maju 2020 roku, kiedy food court nadal pracował nad dostawą – pisze restaurator. Zamknięcie food courtów spowoduje tłumy w „fast foodach amerykańskich sieci” zlokalizowanych w wielu centrach handlowych, co nie doprowadzi do opanowania infekcji – pisze Goncharov. „Sama nasza firma zatrudnia ponad 1000 osób w food courtach, wszyscy operatorzy food court mają ze sobą co najmniej 8000 osób, które po prostu pozostaną bez pracy” – podsumowuje.

Restauracje Soul in the Bowl znajdują się w food courtach. Obroty sieci na pewno spadną z powodu ograniczeń, skarży się Cholopova. W najlepszym razie spodziewa się 10% regularnego ruchu: „Naszym zadaniem jest teraz wspieranie personelu i mamy nadzieję, że wszystko będzie ograniczone do ośmiu dni”.

Przedłużone weekendy, zamykanie restauracji w nocy: nowość w Moskwie wprowadzono ograniczenia w związku z wybuchem COVID-19

Hodowla zła

Ograniczenia nie były tak nieoczekiwane dla wszystkich moskiewskich restauratorów jak na założyciela Soul in the Bowl. Liczba zarażonych rośnie, a my w zasadzie spodziewaliśmy się czegoś takiego – mówi Siergiej Mironow, założyciel sieci restauracji Meat & Ryba.

Nowe przestarzałe środki władz moskiewskich nie stał się wiadomością dla założyciela sieci kawiarni Anderson Anastasii Tatulovej. Powiedziała Forbesowi, że dwa dni wcześniej Nemeryuk „zgromadził restauratorów na „zoom”. „Było jasne, że jest problem, ponieważ wskaźnik zapadalności zaczął rosnąć w zawrotnym tempie” – mówi Tatulova. „Wszyscy wokół mnie, którzy nie zostali zaszczepieni, są chorzy”.

Nowe restrykcje nie zaszkodzą pracy kawiarni i restauracji, w których główny napływ odwiedzających nie odbywa się w nocy i które nie znajdują się w strefach gastronomicznych, zgadzają się uczestnicy rynku ankietowani przez Forbes. – Generalnie są to mniej lub bardziej normalne ograniczenia – mówi Sanchir Badakov, współzałożyciel baru Pine and Lipa. „Ale jest oczywiste, że ucierpi praca dyskotek i klubów nocnych” – mówi Igor Bukharov, prezes Federacji Restauratorów i Hotelarzy Rosji. Holding Ginza Project Moscow spodziewa się spadku przychodów o 20% „dla tych projektów, które działały po 23 godzinach”, szacuje partner zarządzający i dyrektor generalny holdingu Maxim Polzikov.

Restauracje „Meat & Fish” również będą cierpieć z powodu ograniczeń, mówi założyciel sieci Siergiej Mironov: „Niektóre restauracje naszych franczyzobiorców są otwarte do 1:00, są restauracje, które działają przez całą dobę”. W przypadku restauracji całodobowych szkody będą bardzo duże, spodziewa się: „Będą działać w negatywie, bo przychody nie wystarczą na pokrycie kosztów”. Współzałożyciel Sanchir Badakov spodziewa się, że szkody będą odczuwalne także w barze Sosna i Lipa: „Ponieważ piątek-sobota po 23:00 to nasz najważniejszy czas”. Aby złagodzić szkody, prawdopodobnie Sosna i Lipa będą gospodarzami imprez w ciągu dnia (na przykład pokazów filmowych) i wcześniej rozpoczną imprezy, sugeruje Badakov.

Oprócz barów nowe środki mają kluczowe znaczenie dla Andersona i podobnych kawiarni, mówi Anastasia Tatulova: „Ponieważ istnieje nakaz zamknięcia głównej wylęgarni zła – dziecięcych sal zabaw”. Jednocześnie, jej zdaniem, nie jest jeszcze jasne „co konkretnie powinno być zamknięte”. „Zgodziliśmy się z Aleksiejem Nemeryukiem, że dokładne wyjaśnienie, co i jak będzie w poniedziałek”, mówi.

Ponadto, zdaniem Maxima Polzikova, partnera zarządzającego i dyrektora generalnego holdingu Ginza Project Moskwa, można niejednoznacznie interpretować sformułowanie „wizyty w food courtach są zawieszone” (to samo sformułowanie dotyczy sal zabaw dla dzieci), a zatem „szczegóły rynku Danilovsky są nadal niejasne.” „Poprosiliśmy o wyjaśnienia”, mówi Polzikov. „Ogólnie rzecz biorąc, jesteśmy gotowi na wszystkie opcje: jeśli możemy pracować na wynos, będziemy pracować na wynos”.

Anastasia Tatulova obawia się, że ograniczenia mogą zostać przedłużone po 20 czerwca. „Nikt z nas teraz, sądząc po sytuacji z rosnącymi liczbami, nie ma złudzeń, że trwa to 4 dni (od 12 do 20 czerwca, cztery dni robocze. – Forbes ), niestety ubolewa. – Pamiętamy, jak było ostatnim razem [podczas blokady w kwietniu 2020 r.]: cztery dni, potem jeszcze siedem, potem jeszcze trochę. Modlę się, żeby nie było przedłużenia, ale jestem prawie pewien, że nie potrwa to cztery dni, chyba że wydarzy się jakiś cud. I dlaczego tak się stanie przy częstości występowania 7000 [osób dziennie] – nie rozumiem. ”

Nowa fala inspekcji: jak firmy mogą chronić się przed grzywnami za naruszenia przestarzałych środki

Czy ograniczenia zatrzymają nową falę

Kilku współpracowników Forbesa z moskiewskiego rynku restauracyjnego poparło nowe ograniczenia. „Jeżeli liczba chorych przekroczy 7000, to oczywiście placówki powinny zostać zamknięte” – mówi Boris Żarkow, założyciel holdingu White Rabbit Family. Założyciel holdingu Perelman People, Vladimir Perelman, określa wprowadzone środki jako „adekwatne” i uważa, że ​​mogą one doprowadzić do zmniejszenia zapadalności. „Jeśli nie ma blokady, jeśli nie jesteśmy zamknięci, to jest to środek humanitarny. Widzę, że psuje nas poczucie, że nie ma choroby, ale w rzeczywistości tak nie jest. Ludzie zaniedbują środki bezpieczeństwa. Cały wachlarz środków ma na celu zachowanie biznesu, a nie odwrotnie. Zdrowie jest najcenniejszą rzeczą, a biznes jest drugorzędny” – jest przekonany Perelman.

Założyciel spółdzielni kawowej Cherny, Artem Temirov, przyznaje w rozmowie z Forbesem, że tydzień wolnego nie ma sensu, bo „to tylko tydzień”. Doświadczenie z poprzednich miesięcy pokazało, że ludzie nie mogą w pełni przestrzegać ograniczeń i nadal dojeżdżać do pracy, mówi. „A ponieważ to nie jest system przepustek jak rok temu, wydaje mi się, że nie wpłynie to zbytnio. Do tego pogoda jest super i trudno sobie wyobrazić, że ludzie nie chodzą do pracy, nie siedzą w domu i nie chodzą – dodaje przedsiębiorca.

W sytuacji rosnącej zachorowalności w Moskwie , zamknięcie transportu publicznego , mówi Sergey Mironov, założyciel sieci restauracji Meat & Ryba. „Nie ma tak wysokiego ryzyka infekcji, jak w metrze w każdej restauracji” – jest pewien.

Granice tego, co jest dozwolone: ​​do jakich krajów zaszczepiony Sputnik V może latać bez ograniczeń

Dlaczego Rosjanie się nie szczepią

W tej sytuacji przedsiębiorca „znowu okazał się ekstremalny”, Anastasia Tatulova narzeka: „A dokładniej między skałą a kowadłem”. Aby temu zaradzić, proponuje państwu dwa alternatywne modele zachowań. „Albo państwo powinno zadbać o swoich nierozsądnych obywateli, którzy już od sześciu miesięcy nie chcieli się szczepić, i wypłacać pensje wszystkim, którzy chcą ponownie zostać w domu, ale nie na nasz koszt (chociaż uważam, że jest to generalnie nie do przyjęcia )” – argumentuje Tatulova… „Albo trzeba zaostrzyć kodeks pracy i wprowadzić zmiany, zgodnie z którymi, jeśli dana osoba nie chce się szczepić, musi ponosić odpowiedzialność za wszystkie konsekwencje tej decyzji”. Odnosząc się do drugiej opcji, przedsiębiorca wyjaśnia, że ​​mało prawdopodobne jest, aby władze w przededniu wyborów podejmowały niepopularne działania: „Łatwiej jest oddzielić pracowników i przedsiębiorców i zwrócić ich przeciwko sobie”.

Tatulova wyjaśnia, że ​​jej „trudna” pozycja wynika z tego, że nie potrafi nawet przekonać własnych pracowników do zaszczepienia: „Niestety, mam tylko 3% zaszczepionych w mojej firmie i nic nie mogę na to poradzić. Wiele firm oferowało premie za szczepienia – nic nie działa. ”

Według Artema Temirowa, współzałożyciela spółdzielni kawowej Cherny, masowa kampania reklamowa z udziałem gwiazd może poprawić sytuację w zakresie szczepień:„ Rzecznictwo [ szczepienia] są potrzebne, ponieważ ludzie nie są w pełni świadomi tego, co dzieje się w szpitalach.” Również niechęć ludzi do szczepień wynika z nieufności Rosjan do szczepionki. „To bardziej złożony czynnik”, mówi. „Bardzo niskie zaufanie do władz powoduje bardzo niskie zaufanie do wszelkich działań władz, w tym do szczepień” – podsumowuje Anastasia Tatulova. „Ludzie po prostu myślą, że są oszukiwani, czipowani lub klonowani. A niektórzy ludzie w ogóle się tym nie przejmują i dla nich kolejne letnie wakacje są cudowne ”.