Robin Hoods vs. Musk: jak potoczy się wojna Anonymous z założycielem SpaceX

0
25

Na początku czerwca założyciel Tesli i SpaceX, Elon Musk, otrzymał groźby od hakerów z Anonymous z powodu jego wpływu na cenę bitcoina. Konsultant ds. cyberbezpieczeństwa Alexei Lukatsky wyjaśnia w felietonie dla Forbesa, dlaczego słynna grupa hakerów chwyciła miliardera i jak może mu to zagrozić 0 akcji

Hakerzy z Anonymous bronili inwestorów bitcoin, oskarżając Elona Muska o obniżenie kursu kryptowalut swoim chaotycznym i spekulacyjnym zachowaniem w Internecie. A to prowadzi do strat zwykłych ludzi, którzy zainwestowali w ten majątek finansowy w nadziei na zarobienie pieniędzy. Gdy założyciel Tesli i SpaceX podkopał zaufanie rynku, hakerzy z grupy Anonymous postanowili bronić uciskanych i wypowiedzieli wojnę Muskowi: „Myślisz, że jesteś najmądrzejszy. Ale spotkałeś godnego przeciwnika. Jesteśmy anonimowi! Nazywamy się legion. Zaczekaj na nas”.

Rodzaj nowoczesnych Robin Hoodów. I to nie jest przypadkowa analogia. Ostatnio hakerzy zaczęli coraz bardziej dbać o swoją reputację, a wielu z nich podjęło dobrowolne zobowiązania do powstrzymania ataków np. na organizacje medyczne czy społeczne, a niektórzy nawet przekazują część pieniędzy skradzionych z biznesu na konta organizacje charytatywne lub domy dziecka.

Złoty fundusz cytatów: jak tweety Elona Muska wpływają na rynek

Co kryje się za tym, częściowo nieoczekiwane zachowanie nieznanych osób, których działalność jest poważnie omawiana przez szefów państw na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, którzy weszli do pierwszej dziesiątki globalnych zagrożeń i od dawna są przyczyną wielu konfliktów geopolitycznych (wystarczy przypomnieć oskarżenia Rosji, Chin ze strony Stanów Zjednoczonych i nałożone z tego powodu sankcje)? Aby to zrobić, musisz pamiętać, kim są – grupa Anonimowa.

Początkowo obejmowała internautów, którzy anonimowo publikowali różne memy i dowcipy, bawiąc w ten sposób siebie i innych. Pod koniec 2010 roku grupa zaczęła bardziej angażować się w działania polityczne w sieci, zmieniając się w społeczność anonimowych haktywistów, którzy walczyli z ustawodawstwem antypirackim i prawami autorskimi, przeciwko scjentologom, przeciwko cenzurze w Internecie, przeciwko ISIS (organizacji terrorystycznej). zakazane w Rosji) przeciwko aresztowaniu założyciela WikiLeaks Juliana Asange, z pornografią dziecięcą, przeciwko Watykanowi i tym podobnym.

Z ich akcji widać, że członkowie Anonimowi są bardziej jak aktywiści, którzy po zjednoczeniu chcą publicznie wyrazić swoje stanowisko. Czasami demonstrują to za pomocą technik hakerskich: organizują ataki DDoS, które prowadzą do przestojów witryn, włamują się do zasobów internetowych i umieszczają na nich hasła polityczne, penetrują sieci korporacyjne, a następnie publikują skradzione informacje. W szczególności dzięki działaniom Anonimowego, który w 2012 roku włamał się do korespondencji między pracownikami Rosmołodeża a ruchem Nasi, dowiedział się o zaangażowaniu tych organizacji w cyberataki na wydawnictwo Kommiersant, które następnie zwróciło się do Ministerstwa Sprawy wewnętrzne.

Użytkownicy Gosuslug skarżyli się na włamanie na konta osobiste: co się stało i jak się przed tym chronić

Do najnowszych ataków przypisywanych Anonymousowi należy włamanie na stronę ONZ w 2020 r.: hakerzy umieścili na niej strony Tajwanu, stanu, w którym od 1971 r. nie ma biura ONZ. W tym samym 2020 roku anonimowi hakerzy opublikowali groźbę podobną do historii z Muskiem przeciwko policji w amerykańskim Minneapolis: wtedy działania oficera doprowadziły do ​​śmierci George'a Floyda i wynikających z tego masowych protestów w całej Ameryce pod hasłem „Black Lives Matter” . W rezultacie hakerzy zaatakowali witrynę policji w Minneapolis, która była niedostępna przez kilka godzin. Rok pandemii upłynął również pod znakiem ataków na strony internetowe rządu nigeryjskiego oraz opublikowania dowodów przestępstw seksualnych Donalda Trumpa i Jeffreya Epsteina, co nie przyniosło żadnych znaczących rezultatów.

Eksperci oceniają działalność Anonymous na różne sposoby, najczęściej uznając ją za niezbyt wykwalifikowaną grupę, bardziej skoncentrowaną na publicznym i krótkotrwałym efekcie. Niektórzy eksperci porównywali nawet Anonymous ze złodziejami, którzy zakradnąwszy się do sklepu jubilerskiego i kradnąc biżuterię, nie trzymają ich przy sobie, ale rzucają w tłum. Właśnie w ten sposób rozważyłbym groźby wobec Elona Muska, który może mieć pod sobą zarówno zwykły motyw Anonymous „wszystko ci pokażemy”, jak i bardziej prozaiczne przestępstwo związane z możliwą utratą pieniędzy kogoś z Anonymous, co doprowadziło do publikacji wideo na YouTube. Jednak samo zagrożenie, wypowiedziane przeciwko Elonowi Muskowi, w rzeczywistości nie jest takie i jest częścią motta Anonymous. W całości brzmi to tak: „Jesteśmy Anonimowi. Nazywamy się legion. Nie wybaczamy. Nie zapominamy. Zaczekaj na nas ”.

Bez żartów: czy możemy spodziewać się kolejnego załamania rynku kryptowalut

Można założyć, że to zagrożenie nie będzie pociągać za sobą żadnego poważne konsekwencje dla szefa Tesli. Najbardziej mógł liczyć na skoordynowany, ale krótkotrwały atak DDoS na zasoby jego firm. Być może tak się nie stanie. 20 minut po opublikowaniu groźnego wideo Elon Musk zamieścił na swoim Twitterze nowy „pojednawczy” tweet: „Nie zabijaj tego, czego nienawidzisz. Zachowaj to, co kochasz”, wzywając w ten sposób walczące strony do pokoju. Myślę, że tutaj kończy się historia. Główny innowator ze Stanów Zjednoczonych będzie nadal przygotowywał się do eksploracji Marsa, a anonimowi hakerzy, zdobywszy część sławy i przyciągając uwagę, przejdą w stan hibernacji do czasu kolejnej akcji politycznej.

Artykuł wstępny opinia może nie pokrywać się z punktem widzenia autora