„Jeśli robisz projekt kulturalny, nie możesz jeść”: jak Alena Bocharova i Kirill Sorokin robią Beat Film Festival

0
26

W najnowszym numerze podcastu Tandemokratiya twórcy Beat Film Festival, Alena Bocharova i Kirill Sorokin, opowiedzieli o tym, jak nauczyli się zarabiać na filmach dokumentalnych i dlaczego potrzebują poduszki bezpieczeństwa dla pracowników 0 akcji

W 2010 roku dziennikarz muzyczny Kirill Sorokin i dyrektor artystyczny kina Pioner Alena Bocharova stworzyli w Rosji Beat Film Festival, pokaz filmów dokumentalnych o współczesnej kulturze. Tegoroczny festiwal potrwa od 2 do 20 czerwca, a w jego programie znalazły się biografia o muzyku Mobym, film „My Psychedelic Love Story” o związku Timothy'ego Leary'ego i Joanny Harcourt-Smith oraz film o kluczowych przedstawicielach XX-wieczna scena elektroniczna „Elektrosiostry”.

W nowym wydaniu podcastu Forbesa „Tandemokratia” Kirill Sorokin i Alena Bocharova opowiedzieli, jak ich małżeństwo pomogło przetrwać biznesowi i czy można zarobić na projekcie kulturalnym. Forbes Life wybrał najlepsze momenty z rozmowy, a cały podcast możesz posłuchać na naszej stronie internetowej.

Subskrybuj podcast Tandemokratia i słuchaj w dowolnym miejscu: Apple Podcasts, Google Podcasts, Castbox, Spotify i Yandex.Music.

O opłacalności projektów kulturalnych

Alena Bocharova: 2011-2012 – to były bardzo słabe lata naszego życia, kiedy próbowaliśmy zrozumieć, co w ogóle budujemy, było to trudne. Z jednej strony miałem już jakąś wiedzę i dużo kontaktów z branży, z drugiej musiałem się uczyć, zdobywać nową wiedzę, aby zrozumieć, co dalej. I poszedłem do programu British Council, który był wówczas zaangażowany w promocję idei gospodarki kreatywnej i kreatywnej przedsiębiorczości.

W tamtym czasie oczywiście nie uważałem się za żadnego przedsiębiorcę, było to słowo absolutnie nie z naszego słownika. Ale zdaliśmy sobie sprawę, że musimy zbudować wokół festiwalu coś w rodzaju firmy, abyśmy mogli robić coś przez cały rok i żyć z tego. Z tą prośbą udałem się do British Council i po raz pierwszy pojawił się obraz tego, co możemy zrobić. Zrealizowanie tego obrazu zajęło nam sześć lat.

Jesteśmy częścią gospodarki kreatywnej, a gospodarka to przede wszystkim pieniądze. Pod koniec maja, kiedy do festiwalu zostało niewiele czasu, wiele osób zaczyna pisać z nieskromnymi pytaniami o to, jak dostać się do BFF [za darmo] i musi reklamować kasę. Ale dla większości naszych znajomych 99,9% z nich zawsze kupiło bilet i wsparło festiwal, za co wszystkim bardzo dziękujemy.

„W świadomości Rosjan istnieje idea, że ​​jeśli robisz projekt kulturalny, to w ogóle nie możesz jeść”

Kirill Sorokin: Wydaje mi się, że w świadomości Rosjan istnieje idea, że ​​jeśli robisz projekt kulturalny, to oznacza to, że generalnie nie możesz jeść. To wszystko wyjaśnia i usprawiedliwia. I w pewnym momencie nastąpiło fundamentalne przejście od tego pomysłu do tego, że zajmujemy się przedsiębiorczością, budujemy jakieś środowisko, tworzymy, Boże wybacz mi pracę i ponosimy za to odpowiedzialność. Otrzeźwiło nas na wiele sposobów, pozwoliło uruchomić nie tylko festiwal, ale także firmę, która istnieje przez cały rok.

O małżeństwie i antykruchości biznesu

Kirill Sorokin: To, że dla nas jest to osobista historia, dyktuje bardziej gorliwe podejście do sprawy, każdy z nas wciąż doświadcza pewnych rzeczy bliskich naszemu sercu. Ma to swoje zalety, bo pozwala położyć odpowiedni nacisk na maksymalne zaangażowanie – oznacza jakość, której nie zawsze można osiągnąć, jeśli zlecasz pracę komuś innemu lub traktujesz problemy tak, jakby nic strasznego się nie wydarzyło, następnym razem odniesiesz sukces. … A negatywne strony sprowadzają się do zapału, z jakim dyskutuje się o pewnych rzeczach. Likwidujemy to, czytając dużo podręczników, zwłaszcza ostatnio, i starając się zminimalizować nasze sparowane zaangażowanie w niektóre procesy, aby każdy z nas czuł się swobodniej i bardziej niezależny.

Alena Bocharova: Istnieje stereotyp, z którym spotykam się bardzo często i na wielu płaszczyznach, że jesteśmy bliźniakami syjamskimi. Na przykład, jeśli coś zostało powiedziane Cyrylowi, ludzie myślą, że ja też to wiem, ponieważ nagle zostało mi to przekazane przez jakiś statek komunikacyjny. I praca z tym stereotypem też jest aktywnie prowadzona, ale tak naprawdę nie odniosła jeszcze wielkiego sukcesu, ludzie wciąż wierzą, że jesteśmy jakaś jedną całość, czasami szkodzi to biznesowi.

Jesteśmy dla siebie długim echem: dlaczego tandemy się zapadają i jak tego uniknąć

Jest to projekt zarówno bardzo kruchy, jak i bardzo trwały, nawet nie odporny, ale zrównoważony, bo tak naprawdę festiwal zależy od nas, a my jesteśmy zależni od festiwalu – z tego żyjemy, a festiwal raczej nie będzie istniał, jeśli go opuścimy. Chociaż każda podręcznikowa firma do tego dąży, prawdopodobnie nie zawsze działa to w ten sposób w gospodarce kreatywnej.

O konfliktach i pracownikach jako poduszce bezpieczeństwa

Alena Boczarowa: Nie mogę powiedzieć, że zawsze je rozwiązujemy, ale jest jeden skuteczny sposób. Cały nasz zespół zbudowaliśmy jako poduszkę bezpieczeństwa dla naszej relacji. Jeśli pojawi się kontrowersyjna kwestia, to pierwszym krokiem jest zrozumienie, do jakiej strefy ekspertyzy należy, i udanie się do tego pracownika, spróbuj z nim porozmawiać – jak z taką strefą buforową – jak rozwiązać ten problem. To również nie zawsze działa, niestety, ale ogólnie jest to bardzo skuteczna metoda.

Jak zięć i teściowa stworzyli studio animacji i obalili mity i anegdoty na temat rodzinnego biznesu

Kirill Sorokin: Jakiś czas temu mieliśmy okazję pracować z ludźmi, którzy są bardzo dobrzy w robieniu pewnych rzeczy i znają ich lepiej niż my. I to niesamowite szczęście, na które może sobie pozwolić każdy lider, polega na tym, że z jednej strony pozwala mu się uczyć, a z drugiej trochę lepiej zasypia, zdając sobie sprawę, że nie wszystko sprowadza się do niego.

O marzeniach o autonomii i prezydenturze

Alena Bocharova: Gdybyśmy nie byli związani osobistymi zobowiązaniami, festiwal z pewnością by nie przetrwał. Ponieważ we wczesnych latach nie było wielu warunków wstępnych.

Kirill Sorokin: Tak, nasz związek zdecydowanie na to wpływa. W kilku punktach dużo łatwiej było zrezygnować ze wszystkiego, zrobić coś innego niż ciągnąć to wszystko dalej. A teraz wydaje mi się, że jest to dość mocny projekt, który już istnieje pomimo naszych zachcianek i pragnień. I staramy się mieć na to jeszcze mniejszy wpływ.

Alena Bocharova: Oboje chcielibyśmy być jego prezydentami.

Kirill Sorokin: Tak, chcemy, aby był od nas niezależny w niektórych przynajmniej podstawowych procesach. Jednocześnie szalenie lubimy tworzyć pewne rzeczy i procesy, które mogą funkcjonować bez naszego udziału.

„Złoty Jednorożec”: jak zrobić od podstaw międzynarodowy festiwal filmowy jak startup < /strong>

Alena Bocharova: Jako osoba, która jest w trakcie uzyskiwania dyplomu MBA, sporządziłam listę 50 książek biznesowych. Jednym z nich, który bardzo kocham, są „Style zarządzania”. Razem z Cyrylem przeczytaliśmy to i przekonaliśmy się, że generalnie jesteśmy strasznie podobni w typie przedsiębiorczości. A w naszej najgorszej postaci nazywamy się podpalaczami. To ludzie, którzy ciągle wymyślają coś nowego, pobudzają procesy i nie do końca rozumieją, ile za tym kryje się wysiłek. Dlatego oboje uwielbiamy tworzyć nowe rzeczy.