The Pit: Infinity – wrogiem dobrego

0
308

Bardzo często w komentarzach pod recenzjami gier indie u nas na miejscu można spotkać smutek użytkowników na grafikę. “Pixel art w dupie!”, “W tym by gry normalną grafikę!”, “Dlaczego nie można było zrobić to w 3D?!”. Cóż, autorzy roguelike RPG Sword of the Stars: The Pit rozkazem do takich życzeń i przeniósł swój projekt w pełnym 3D, wprowadzając na rynek remake pod tytułem The Pit: Infinity. Tylko nie jestem do końca pewien, że to poszło na korzyść fantastyczny “рогалику”.

The Pit: Infinity

Gatunek action/RPG
Platformy Windows
Języki angielski, rosyjski
Wywoływacz Kerberos Productions
Wydawca Kerberos Productions
Strona Steam

Te same, tamże. Fabuła The Pit: Infinity, jak i oryginalnej Sword of the Stars: The Pit, można ułożyć kilka zdań, które nam się pokaże na samym początku gry. Prawdziwy Old School! Waszej planecie grozi pandemia straszliwego wirusa, lekarstwo na której można znaleźć gdzieś na niższych piętrach opuszczonej obcej bazy. Do przodu, bohater, staraj się nie ginąć zbyt często!

Tak jak w oryginalnej 2D gry, do państwa dyspozycji są trzy bohatera – inżynier, żołnierz, pilot-smyk. Pierwszy po brzegi załadowany różnego rodzaju przydatnych gadżetów, które pozwalają otwierać zamki elektroniczne, włamywać się do komputerów i deszyfrowania wiadomości, naprawiać broń i zbroje, ostrzenie noży i naprawy uszkodzonego sprzętu. Żołnierz fizycznie silny, niesie ze sobą dobry początek arsenał i potrafi wyciągnąć z bronią. Smyk – klasa pośrednia, ona szybciej od swoich konkurentów, lepiej wyciągnąć z lekkim bronią i jest w stanie przywrócić zdrowie.

1 1 1 1 1 1 1

Podobnie jak w poprzedniej grze z Kerberos Productions, bohaterowie zdobywają doświadczenie za wszystkie wykonywane czynności, czy to włamanie do szafki z bronią, naprawa miksera, przygotowanie kanapki lub zabijanie potworów. Przy okazji, z racji tego, że u inżyniera wiele dodatkowych działań, niedostępnych innym bohaterom, nabiera doświadczenia szybciej. Jak i w Sword of the Stars: The Pit, w The Pit: Infinity bohatera trzeba od czasu do czasu nakarmić, jeśli jeść zainfekowanych lub uszkodzone produkty, mogą być trujące lub złapać jakąś obcego psa.

Jak i w poprzedniej części, w The Pit: Infinity wiele sposobów, aby umrzeć, ale w tym przypadku najczęściej przyczyną twojej śmierci będą to potwory. W przeciwieństwie do tej samej Sword of the Stars: The Pit, za kilkanaście biegania po lochu moi bohaterowie nigdy nie umierali z głodu lub chorób, coraz więcej od kłów, pazurów i miotacze zamieszkujących Pit stworzeń. Zazwyczaj, jedzenia i lekarstw tutaj z nadmiarem, a oto amunicji zawsze brakuje.

1 1 1 1 1 1 1

Przy użyciu broni się psuje i tu znowu wygrywa inżynier, który za pomocą taśmy samoprzylepnej i tej matki może naprawić każdy skafander lub broń. Grając za żołnierza lub harcerza, ryzykujesz w pewnym momencie okazać się z gołymi pięściami przeciwko bardzo potężnych potworów. W takiej sytuacji łatwiej natychmiast przerwać męki, niż próbować zejść poniżej.

Sword of the Stars: The Pit, jak i wszystkie klasyczne bułeczki, była turowa. Po przeniesieniu w 3D gra stała się strzelanka z perspektywy pierwszej osoby w czasie rzeczywistym. To tylko… The Pit: Infinity – bardzo zły shooter. Tutaj banalne nieprzyjemne i niewygodne strzelać. Odnosi się wrażenie, że każdy strzał to jeden ruch, a gdzieś tam, za ekranem, spadają wirtualne kostki, zastanawiając się, ile szkód wyrządzi wystrzelona przez ciebie kula. Tak, prawdopodobnie tak właśnie jest, ale do końca nie jest jasne, po co było robić to w taki sposób jawny, utrudniając strzelanie. O wiele łatwiej byłoby zostawić turowy tryb walki, po prostu przenosząc grę w 3D. Teraz okazuje się, że między fazami strzelania zbyt wiele opóźnień i pustych animacji, tak, że umiera częściej nie od tego, że nie umiesz strzelać, a od tego, co banalne nie dają strzelać.

1 1 1 1 1 1 1

Rozumiem, że wprowadzenie шутерной mechaniki i przeniesienie gry w 3D był niezbędny dla realizacji sieci spółdzielni, w którym The Pit: Infinity wygląda dość zabawnie. Ale nie jestem pewien, że można łatwo znaleźć towarzysza, który wybierze multiplayer w The Pit: Infinity zamiast, powiedzmy, darmowe Destiny 2 lub Apex Legends, u których, nawiasem mówiąc, wszystko jest w porządku z шутерной częścią.

Jeszcze jeden problem The Pit: Infinity – ta sama grafika, która jak i затевался ten remake. W przeciwieństwie do tych samych Legend of Grimrock i Legend of Grimrock 2, tutaj czeka na ciebie bardzo skromny obraz z monochromatycznymi wypełnieniami i skromny oświetleniem. Nudne monotonne korytarze; małe poziomy z powtarzających się elementów; efekty płomieni, dymu i strzałów, wzięte chyba z jakiejś darmowej biblioteki. Amatorskie mody do DOOM w końcu ubiegłego wieku i były bardziej stylowe.

1 1 1 1 1 1 1 1

Tak, można powiedzieć, że w dobrym “рогалике” grafika — nie jest najważniejsze, i to jest naprawdę tak… tylko po co wtedy było prowadzić całe to zamieszanie? Niektórych gier lepiej pozostać w 2D, i The Pit: Infinity tylko potwierdza tę tezę. Sword of the Stars: The Pit z jej 16-bitowej grafiki 2D prezentowały się bardziej jednolity, niż sequel w pełnym 3D. Puste korytarze i kanciaste potwory zdążą znudzić za pierwsze pięć poziomów. Ta gra po prostu nie daje żadnego bodźca kontynuować zejście.

Il meglio è il nemico del bene – “lepsze jest wrogiem dobrego”. The Pit: Infinity doskonale potwierdza tę prawdę, wyrażoną Giovanni jeszcze w 1574 r.