Co zmieni się podatek na Facebook dla rosyjskiej gospodarki

0
30


Zdjęcia Michael Short / Bloomberg via Getty Images

W ostatnich latach rząd szuka nowych sposobów, aby uzupełnić budżetu. Jednym z “celów” stały się zagraniczne IT-gigantów. Od 1 stycznia reklama na Facebook będzie podlegać VAT. Ale łączne straty dla państwa mogą być gdzie duże zyski niż

Od 1 stycznia reklama na Facebook oficjalnie będą opodatkowane podatkiem od wartości dodanej (VAT). Wiadomość ta zbiegła się w czasie z niepopularne podwyżką VAT z 18% do 20%.

Choć są “szare” opcje wypłaty dla braku zapłaty tego podatku, prawie na pewno duża firma jak Facebook nie będzie się do nich uciekać się dodatkowe problemy firmy po niedawnych skandali — na przykład z Analytica Cambridge — nie są potrzebne.

Przyczyną zaistniałej sytuacji stał się tak zwany “podatek Google”, wprowadzony 2 lata temu. Jego celem jest umieścić w ewidencji firmy, które sprzedają w Rosji wirtualne przedmioty. Pierwszy do swoich wyrobów dodał VAT Google, za nim Apple. Wkrótce dołączyli Netflix, Bloomberg, Alibaba — prawie pół setki firm według stanu na koniec ubiegłego roku.

Za 2017 rok podatek ten przyniósł rosyjskiego budżetu około 7 mld rubli (choć законотворцы liczyli na 10 mld euro).

Większych problemów z wprowadzeniem podatku nie powstało: firmom musiałem nieco zmienić politykę cenową, na przykład wzrosły ceny dla końcowych użytkowników Google Play i AppStore. Ale sytuacja z Facebook może okazać się bardziej problematyczne. Chodzi o specyfice funkcjonowania najniższej portalu i rynku sieci społecznych w ogóle: wzrost cen na reklamę może poważnie wpłynąć na raz na kilku poziomach.

Drodzy lidy

Facebook jest jednym z głównych narzędzi reklamodawców. 82% płatnej reklamy w sieciach społecznościowych przypada właśnie na Facebook. Ogólna wartość rynku krajowym reklamy internetowej wynosi ponad 200 mld zł, a rynek reklamy w sieciach społecznościowych — około 30 mld Póki co wzrost budżetów na reklamę w sieciach społecznościowych w Rosji jest bardzo pozytywny — 36%, ale wprowadzenie VAT tego wzrostu wyraźnie nie sprzyja.

Facebook postanowił nie iść drogą Wargaming i nie kompensuje koszt podatku VAT samodzielnie, a podniósł ceny. Teraz cena każdego lida wzrośnie o 20%. To znaczy, że firma za ten sam budżet będzie przyciągać nie 6 osób, a 5. Weźmy prosty przykład — jeśli masz miesięczny WHO-budżet 20 000 rubli (bardzo drobny według nowoczesnych standardów, kwota), to teraz będziesz płacić 24 000 rubli za dokładnie ten sam wynik. To jest 48 000 w roku znikną tak po prostu, bez przyrostu dochodu, bez przyrostu liczby klientów. U większych firm (a nawet wielu indywidualnych reklamodawców) kwoty będą znacznie wyższe.

Ogółem VAT będzie “jeść” na 200 mln z każdego miliarda tego rynku, nie dając biznesy możliwość szybciej rosnąć.

Firmom z sektora WHO musiał bardzo cierpieć — 20% Facebook +20% własnego podatku VAT przyczynią się do wzrostu ich reklamowych, cenników na imponujące 40% — i budżety reklamowe będzie musiał poważnie optymalizacji. Ponadto, nie wiadomo, jak na tę zmianę zareagują “Yandex” lub Google. Mogą bawić się w kontrascie, a może, wręcz przeciwnie, dążyć trendu i podnieść ceny w ślad za Facebook.

Iluzja zwrotu

Pozornie, VAT i VAT, że można go odzyskać, więc koszty będą tylko tymczasowe. Rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana. Po pierwsze, wielu reklamodawców — to osoby fizyczne, u których nie ma możliwości zwrotu podatku VAT z prawnego punktu widzenia. Po drugie, zwrot podatku VAT jest możliwe tylko dla dokumentów w określonej formie, a Facebook nie usług. Dokładnie nie wiadomo, czy wprowadzi Facebook możliwość doładowania osobami prawnymi, jak, na przykład, to może “Yandex.Direct”.

Firma sprytnie открещивается od odpowiedzialności — z jednej strony, oferuje podać NIP, aby uprościć proces dalszego zwrotu podatku VAT, z drugiej — twierdzi, że “nie usług doradztwo w zakresie prawa podatkowego”, i oferuje skarbowych instancji więcej informacji.

Tak, istnieje prawdopodobieństwo, że komuś się uda zwrotu VAT, ale nie warto liczyć na to ze stuprocentowej pewności.

Obejścia

Najprawdopodobniej, reklamodawcy, jak zwykle, będzie starał się znaleźć lepsze rozwiązania. Haczyk polega na tym, że VAT będzie obowiązywać tylko z tych reklam, kont, dla których Rosja jest podana jako miejsce głównej działalności firmy.

Pojawią się finansowe plany, gdy operacje będą prowadzone przez zagraniczne konta, przez pośredników w krajach, gdzie podatek VAT poniżej, albo nie “podatku Google”. Chociaż to też może wiązać się z niepotrzebnymi kosztami, ale w sumie i tak można zmniejszyć straty. Na przykład, w Kazachstanie VAT zaledwie 12%, a w Tajlandii i w ogóle 7%. W końcu może się zdarzyć paradoks: kwoty, które miały iść w kraju, będą z niej uciekać w inne gospodarki.

I to nie są puste refleksje: gdy konieczność płacenia podatku VAT spoczywa na Google, rosjanie masowo zaczęli dokonywać płatności za pośrednictwem osoby prawnej w innych krajach, realizując zagraniczne konta lub nawet kupując stare konta zarejestrowane do 2007 roku (VAT nie облагались). Dokładne ilości ocenić nie można, ale biorąc pod uwagę, że, według niektórych danych, wynajem kont bez VAT mogła kosztować $200 miesięcznie, koszty takich firm na zapłatę podatku wyraźnie stanowiły ponad 2400 zł rocznie, czyli ponad 150 000 zł.

Chociaż, z jednej strony, zbieranie podatków z działających na terenie kraju firm jest całkiem logiczny, ale to, jak to się robi teraz, zadaje tylko obrażenia, biznesu i gospodarki w ogóle. Na rozwój sektora technologicznego i rynku technologii cyfrowych w naszym kraju są bardzo niewielkie pieniądze — tylko około 3% budżetu obronnego kraju. Z tego względu trzeba, wręcz przeciwnie, stara się zachęcać firmy IT i stymulować firmy do udziału w rozwoju rynku. Ale póki co wychodzi dokładnie odwrotnie.