Star Wars: The Force Awakens / “Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” – ITC.ua

0
197

Zadanie, stojąc przed J. J. Abramsem podczas pracy nad pierwszym filmem nowej trylogii “Gwiezdnych wojen”, wyglądała naprawdę trudne. Mu trzeba było nakręcić film, który z jednej strony zaspokoi oczekiwania wielu fanów Star Wars, którzy znają na pamięć kanon, z drugiej zaś, Star Wars: The Force Awakens powinny rozpocząć nową erę w historii “Gwiezdnych wojen”, zmodernizować franczyzy, przygotować ją do długiego i szczęśliwego życia już pod skrzydłami Disneya. I, być może, J. J. Abrams – to właśnie ten człowiek, który wie, jak sobie z tym poradzić.

Star Wars: The Force Awakens / “Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy”

Gatunek science fiction
Reżyser J. J. Abrams
W rolach Daisy Ridley (Rei), John Бойега (Finn), Adam Sterownik (Mały Ren), Oscar Isaac (Na Дамерон), Andy Serkis (najwyższy przywódca Сноук), Donal Gleeson (generał Хакс), Max von Sydow (Ent San Текка), Harrison Ford (Han Solo), Carrie Fisher (Leia Organa), Mark Hamill (Luke Skywalker), Anthony Daniels (C-3PO), Peter Mayhew (Chewbacca), Kenny Baker (R2-D2), Tim Rósł (admirał Akbar), Люпита Нионго (Maz Liny), Gwendolyn Christie (kapitan Фазма), itp.
Firmy Walt Disney Studios Motion Pictures, Lucasfilm Ltd., Bad Robot Productions
Rok produkcji 2015
IMDb, КиноПоиск

J. J. Abrams już zrobił taki sztuczka ze Star Trek. Mimo, że do tego musiałem wymyślić alternatywną rzeczywistość i, w zasadzie, zapomnieć wszystko, co zostało zrobione w uniwersum Star Trek w ciągu ostatnich 45 lat, większość fanów wzięło restart pozytywnie, plus odliczeniu mógł przyciągnąć nowych fanów. Coś podobnego reżyser postanowił zrobić z “Gwiezdnymi wojnami”.

Sytuacja осложнялась tym, że Star Wars: The Force Awakens – to bezpośrednia kontynuacja the Return of the Jedi, nakręcony jak-nie 32 lata temu. W rzeczywistości wydarzenia z pierwszego filmu z nowej trylogii odbywają się przez 30 lat po przełomowe bitwy pod Эндоре. I jeśli Disney było po prostu ogłosić Rozszerzony Wszechświat niekanonicznej i przełożyć ją do kategorii Legend, to od fanów zły pomysł. W ciągu minionych dziesięcioleci są wrośli w Rozszerzoną wszechświat i wygląda na to, lepiej samego Lucasa wiedzą, jak należy interpretować te lub inne zdarzenia “Gwiezdnych wojen”.

I tu J. J. Abrams zrobił trik, dobrze sprawdzony w Star Trek – zaprosił na nowy film wszystkie (!) aktorów z oryginalnej trylogii. Przed takim tajemnym nabyciem fani na pewno nie będą mogli się oprzeć. Harrison Ford, Carrie Fisher, Mark Hamill, Anthony Daniels, Peter Mayhew, Kenny Baker i nawet Tim Rósł w roli admirała Akbar. Pojawienie się na ekranie każdego z przyjaciół z dzieciństwa postaci powoduje w sali burzę emocji, krzyków i oklasków. Widzom miło widzieć, choć постаревших, ale takich rodzimych aktorów. I niech zagorzali zwolennicy canona dyskutują, jak kurtka Hana Solo podobna do jego kurtkę w Return of the Jedi, jak zmienił się design kasków imperialnych szturmowców i lepiej lub gorzej nowy “Tysiącletni sokół” swojej poprzedniej wersji.

Star Wars: The Force Awakens – to prezent dla fanów oryginalnej trylogii, mostek, który ma łączyć pokolenia, przekazać pałeczkę przez przepaść w 30 lat. Tutaj nawet jest całkiem materialna эстафетная różdżka – miecz świetlny Luke ‘ a Skywalkera, więc scena końcowa filmu i przypomina ten sam proces transferu.

Reżyser poszedł jeszcze dalej. Praktycznie klatka po klatce re-strzelanie kilka scen z klasycznej trylogii. Mało tego, niektóre, jak się wydaje, w tych samych dekoracjach. Piaski Джакку prawie nie do odróżnienia od pustyni Татуина, baza rebeliantów w The Force Awakens podobna do bazy na Явин IV w Star Wars: Episode IV – A New Hope, kantyny Maz Liny do bólu przypomina кантину w Mos Eisley na Tatooine, odnosi się wrażenie, że nawet część środowiska i lalek zaczerpnięta z filmu 1977 r., A jedna z finałowych scen w fabryce w ogóle dosłowne parafraza pierwszego spotkania Luke ‘ a z ojcem w Star Wars: Episode V – The Empire Strikes Back. Co tu dużo mówić, fabuła filmu znowu kręci się wokół астродроида, który powinien przekazać powstańcom ważne dane. W zasadzie, The Force Awakens można by nazwać A New Hope: The Sequel, tak rezonują startowe filmy starej i nowej trylogii.

Jednak J. J. Abrams nie ograniczył się tylko fan-czynnikiem dla starych fanów “Gwiezdnych wojen”, czy ” The Force Awakens co złapać i nowe pokolenie, nie испытывающее szczególnej пиетета przed kanonem Star Wars. Choć jesteśmy bardziej niż pewni, że zadowolić wszystkich reżyserowi nie udało się, i fani będą jeszcze długo dyskutować nowy projekt TIE-fighter i fason formy oficerów Najwyższego Rzędu. Przy okazji, atrybuty Ciemnej strony stylistycznie najbliżej atrybuty Światowego Rzeszy w Wolfenstein: The New Order.

Casting nowych bohaterów prawie nie jest zadowalająca. Prawie, bo zaproszenie Adama Sterownika do roli głównego złoczyńcy póki co wygląda największym błędem J. J. Abraham. On i żadna z nich nie nadaje się Dartha Vadera, a jego pojawienie się na ekranie bez kasku i nie powoduje w sali śmiech. Kontrowersyjne i korzystanie z Andy Serkis w roli najwyższego przywódcy Сноука. Nic nie poradzę, pozbyć się uczucia, że centrum zła w The Force Awakens – jest to ten sam Gollum, jest praktycznie niemożliwe. A oto Donal Gleeson – jawna odkrycie Ciemnej strony, generał Хакс w końcu wstawiłeś za zaszczyt Cesarskiej floty. Prawdopodobnie, Gwendolyn Christie uda się pokazać w następnym filmie, w tej serii jej kapitan Фазма nie zdejmuje hełmu i pojawia się dosłownie kilka scen.

U Jasnej strony wszystko idzie dużo lepiej. Jeden BB-8 warto i na pewno stanie się ulubionym bohaterem filmu u młodych i nie tylko widzów. W zakresie występujących emocji, “wyraz” i моторике BB-8 łatwo zatyka za pas słodką R2-D2, wraz z którym wygląda jak niespokojny wnuk obok mądrzejsze od lat dziadkiem. Jednym słowem – dbaj o мимиметры. Jeszcze jedna niewątpliwa gratka zespołu castingu – Daisy Ridley. Jej Promień – wybitny pilot i genialny mechanik, tak i po prostu piękna, łączy w sobie cechy małego Анакина Skywalkera i Hana Solo, nie bez powodu czasami wydaje się, że to córka kogoś z nich (to nie spoiler). Rey tupeciara, bezpośrednia, energiczna, wręcz – silna postać kobieca w trendzie najnowszych kreskówek Disneya. Przy tym jest zupełnie nie podobna do księżniczki disneya, czego skrycie obawiałam część fanów. Postacie Johna Бойега (Finn) i Oscar Isaac (Na Дамерон) też nie powodują odrzucenia, choć wyraźnie brakuje głębi. Przy tym, jeśli u Finna ten fakt wytłumaczyć, to одномерность najlepszego pilota powstańców szczerze frustrujące: wydaje się, że wszystko, czym kieruje się w życiu, dopóki ogranicza się do słów: “Niech strzelać w tę sztukę z całego istniejącego broni!”.

W ogóle, szukać logiki i złapać Star Wars na ляпах – zajęcie niewdzięczne. To przecież “Gwiezdne wojny”! Szturmowcy tu nie nauczyli się być sterowane z bronią, systemy dalekiego wykrywania brakuje jak klasa, automatyczne przewodnictwo – wybór tchórza, rękojeść świetlnego miecza wyklucza jakikolwiek wygodny chwyt, a każdy strasznego … super-broni na pewno jest słaby punkt, o którym jego twórcy nawet nie podejrzewają. Więc proponuję zrelaksować się i dobrze się bawić.

Radość z pojawienia się na ekranie głównych bohaterów, od wspaniałych pozostałości niszczyciela na Джакку (polecamy również nowy tryb Bitwa o Джакку w Star Wars Battlefront), od mistrzowskiego pilotażu Rey “sokoła”, od naprawdę zabawnych dowcipów Hana Solo, tak po prostu od tego, że “Gwiezdne wojny” w końcu wrócili.

Iść czy nie iść na “Gwiezdne wojny” – dziwne pytanie. Oczywiście, iść. Pomimo pewnych chropowatości, to dobry początek nowej trylogii. No i w końcu to “Gwiezdne wojny”.